Na blogu prezentuję swoje poglądy na tematy związane z Oświęcimiem i okolicami.
22 lutego 2024
Dobra oferta transportu zbiorowego wypiera słabą
08 stycznia 2024
Prezydent- ogrodnik buduje kolejne parki
W przedświątecznych "Wieściach z ratusza" z 15. grudnia prezydent Janusz Chwierut poinformował o swoich planach na najbliższe lata. Wśród nich na uwagę zasługują te, które odnoszą się do wykorzystania funduszy europejskich, a konkretnie Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji.
Prezydent w swoim materiale promocyjnym poinformował o szeregu inwestycji, które są obecnie na różnym etapie przygotowania. Mają powstać między innymi: miasteczko komunikacyjne koło Szkoły Podstawowej nr 11, wykonany zostanie kolejny krok w kierunku budowy stadionu lekkoatletycznego obok Szkoły Podstawowej nr 4 i inne. Gospodarz miasta wspomniał także, że po "odblokowaniu funduszy UE" w ramach KPO spodziewa się bliżej nieokreślonych środków dla miasta.
21 września 2023
Co słychać w oświęcimskim MZK?
MZK w Oświęcimiu ma kilkadziesiąt lat historii. Dawniej zakład budżetowy miasta, teraz jest to oddzielna spółka prawa handlowego. MZK to w tej chwili synonim transportu zbiorowego w naszym mieście i okolicy.
W ostatnich kilku tygodniach rozmawiałem o zakładzie z kilkoma osobami. Jak się pracuje w tej ważnej firmie? Jaka atmosfera? Czy firma ma szansę na rozwój?
Jak twierdzi pierwszy rozmówca jest to zajęcie dla ludzi, którzy to lubią, a nawet kochają. Twierdzi tak, ponieważ na przykład stawki, za które pracują kierowcy należą do tych niższych na rynku. Czasami wystarcza, ale raczej na skromne życie. Uczciwie trzeba przyznać, że ktoś sam utrzymujący typową rodzinę bez dorabiania tego nie zrobi. Powoduje to presję płacową na kierownictwo firmy i pośrednio na samorządy dotujące MZK. Jest postęp, ale daleko od ideału. W tym roku pracownicy mieli obiecane 6% podwyżki od października. Takie porozumienie podpisały związki zawodowe wiosną. Od nowego roku załoga będzie się domagać dużo większych podwyżek. W czasie ostatnich rozmów doszło jednak do przepychanek między załogą a panią prezes. Zamiast podwyżki zaproponowała jednorazowe świadczenie. Rozmowy potoczyły się niefortunnie także od strony organizacyjnej. Pracownicy-negocjatorzy uznali, że potrzebują chwilę na zastanowienie i wyszli z sali. Gdy wrócili, zebranie było... zakończone. Bo załoga rzekomo zlekceważyła panią prezes, jak im oświadczyła, i ta zerwała rozmowy bez ustaleń. Nie wiem jak skończyła się sprawa, ale bez obiecanych podwyżek zaczną się w firmie poważne problemy kadrowe.
24 lipca 2023
"Kanar" w szkolnym autobusie czyli MZK edukuje młodego klienta
Pod koniec czerwca Marcin Boiński, popularny oświęcimski muzyk, na swoim profilu na facebooku zauważył, że niedługo znikną poranne korki w okolicy mostu jagiellońskiego. Ma to oczywiście związek z zakończeniem roku szkolnego. Korki niestety wrócą we wrześniu.
Marcin Boiński zauważył pośrednio, że duże ilości uczniów dowożonych przez ich rodziców do szkół to jest pewien społeczny problem. Wielu rodziców z wygody lub nieokreślonych obaw dowozi i odwozi swoje dzieci w różnym wieku do szkół używając prywatnych samochodów. Powoduje to zwiększony ruch drogowy, powstawanie zatorów i wydłużeniu czasu przejazdu przez nasze miasto. Dzieje się to w newralgicznych porach dnia, gdzie mieszkańcy zmierzają do pracy zmuszając ich do wcześniejszej podróży. Czy można ten trend odwrócić?
Jestem z pokolenia, gdzie samochodów było niewiele. Na Starych Stawach było może ich kilkadziesiąt, i to dopiero od momentu zasiedlenia pierwszych bloków. Praktycznie każdy uczeń Szkoły Podstawowej nr 1 mieszkający od starówki do Starego Młyna w Grojcu dojeżdżał autobusem bez względu na wiek. Uczniowie z Błoń mieli więcej zachodu. Musieli wysiąść w mieście i na nogach dojść do szkoły. Obecnie wielu rodziców uważa niesłusznie, że ma obowiązek dowożenia swoich dzieci. Inni robią to między innymi z wygody oraz obaw o bezpieczeństwo. Takie podejście jest problemem w całej Polsce. Rozwiązaniem jest powrót do podróży dzieci i młodzieży komunikacją zbiorową.
11 czerwca 2023
Mamy to! Powstanie przystanek kolejowy w rejonie osiedla Kruków!
Trwają prace nad uchwaleniem nowego "Planu zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego dla gmin, dla których organizatorem jest Miasto Oświęcim".
Dokument zastąpi poprzedni uchwalony w 2015 roku. W dużej części jest opisem aktualnego systemu transportu zbiorowego na terenach Oświęcimia i sąsiednich gmin, gdzie organizatorem systemu jest nasze miasto. Możemy się dowiedzieć z niego na przykład, że między 2015-21 rokiem liczba zarejestrowanych samochodów zwiększyła się o 22,5%, co aż do epidemii Covid-19 nie wpłynęło na popularność zbiorkomu. Autor opracowania wskazuje, że blisko 3 mln pasażerów co roku korzystało z sieci MZK Oświęcim w 2019 roku. Do dziś ta liczba nie powróciła do poprzedniego poziomu. W opracowaniu nie wskazuje się na przykład jako przyczyny całkowitego rozregulowania rozkładów jazdy w latach 2019-22. Cel częściowego wyeliminowania samochodów z ruchu może być więc nieosiągalny. Jeśli chodzi o pobudzenie "do życia" miasta to jest więcej niż tak sobie.
Jeden z głównych przystanków w mieście. W promieniu 100 metrów dom kultury, kościół, 3 restauracje i ludne osiedle.
27 marca 2023
Oświęcimski absurd biletowy
Moja córka pomalutku się usamodzielnia. Ostatnio oznajmiła, że chce do szkoły jeździć autobusem sama. Razem z żoną zgodziliśmy się na to i od jakiegoś czasu jeździ razem z koleżankami.
Za podróż oczywiście trzeba zapłacić, a w przypadku stałego korzystania z danego środka lokomocji najlepiej wykupić jeden z biletów okresowych. W naszym mieście mam wrażenie, że od zawsze ktoś dba, by nie było to takie oczywiste. W czasach gdy ja chodziłem do szkoły bilety można było nabyć wyłącznie w siedzibie MZK na Leszczyńskiej. Dla ułatwienia szkoła organizowała zakup tych biletów. Pamiętam także, że wyrobienie stosownej legitymacji (kiedyś była taka potrzebna) było w jakiś sposób problematyczne. Na przykład jeśli ktoś chciał dojeżdżać do Brzeszcz po lekcjach w "konarze" mógł to zrobić wyłącznie z przystanku koło szkoły. Pani uparcie odmawiała ustalenia trasy od placu Kościuszki w wybranym kierunku. Miało być od szkoły i już. Gdy pracowałem w Krakowie, to jedna z koleżanek z Alwerni korzystała z usług oświęcimskiego PKS. Raz w miesiącu była zmuszona do odwiedzin kasy na nieistniejącym dzisiaj dworcu w naszym mieście.
Czasy się zmieniają, ale podejście do klienta niewiele się zmienia. Większość pracujących może mieć problem z zakupem biletu okresowego w innej formie niż bilet elektroniczny. Biletomaty, które są udostępnione nie oferują możliwości zakupu... biletów okresowych. Takie bilety w formie papierowej można kupić w wielu miejscach na terenie miasta. Ich lista znajduje się na stronie przedsiębiorstwa. Większość z nich jest czynna w godzinach pracy większości mieszkańców, szczególnie dojeżdżających do innych miast. Jest to dziwne, bo nasze biletomaty to urządzenia relatywnie późno wdrożone. W innych miastach od dawna takie urządzenia umożliwiają skorzystanie z pełnej oferty dostępnej na miejscu. Dlaczego Oświęcim nie może dołączyć do takich miejsc? Dlaczego MZK woli dzielić się marżą z podmiotami trzecimi, zamiast chociaż odrobinę zmniejszyć deficyt firmy? Nie każdy chce korzystać z wszędobylskich aplikacji. Czasami jest to bezpieczniejsze jak w omawianym przypadku, gdzie rodzic póki co nie chce wyposażać dziecka w smartfon.
Zapraszam do dyskusji na facebook i twitter lub kontaktu mailowego.
06 lutego 2023
Ratujmy naszą komunikację miejską!
W połowie lutego zostanie wprowadzony nowy rozkład jazdy komunikacji obsługiwanej przez MZK Oświęcim. W kwietniu zacznie obowiązywać nowy cennik usług przedsiębiorstwa. Zmiany te są spowodowane między innymi brakami kadrowymi w przedsiębiorstwie i zwiększonymi kosztami działalności.
Komunikacja miejska w Oświęcimiu od lat spotyka się z krytyką użytkowników. Wśród wielu mankamentów można lub można było wymienić jej dostępność, dość wysoki koszt podróży, brak przejrzystych rozkładów jazdy, stan techniczny i higieniczny pojazdów. Od wielu lat postulowano, by przeciąć ten węzeł gordyjski i na nowo zorganizować układ linii. Związane to było z tym, że układ linii z lat osiemdziesiątych był przez lata uzupełniany liniami organizowanymi ad hoc, które po latach i zmianach w rozkładzie wprowadzały niemały bałagan i utrudniały znalezienie odpowiedniego kursu dla potrzeb pasażera. Szczególnie dotyczyło to linii związanymi ze Starymi Stawami. Kiedyś jeździły tam tylko dwie linie (sześć i siedem), w momencie reorganizacji było ich już chyba pięć i kilka okazjonalnie przedłużanych do tego osiedla. Każda z tych linii doprowadzona do karykaturalnej postaci, gdzie pozostawiano w niektórych przypadkach pojedyncze kursy o zaskakujących porach. W 2021 roku nowy rozkład wycofał na terenie miasta z obiegu aż siedem linii, pięć zostało zreorganizowane i dołożono dwie nowe linie okrężne. Powstał w miarę przejrzysty układ linii, autobusy jeździły w regularnych odstępach czasu, co oczywiście związane było z odchudzeniem liczby linii i przeniesienia obciążenia na inne. Niestety po jakimś czasie rozpoczęto psucie tego. W kolejnych zmianach rozkładu, czasami wymuszonymi okolicznościami epidemii Covid-19, usunięto część kursów. Ponownie w rozkładach pojawiły się kilkugodzinne dziury. Jakiś czas temu chciałem skorzystać z komunikacji miejskiej w okolicy godziny 17 i 19 i nie znalazłem odpowiedniej propozycji. Co więcej wrócono do praktyki, gdzie komunikacja nie jeździ w porze podróży do lekarza, szkół czy pracy. Mam znajomego, który mieszka w miejscu dość korzystnym do korzystania z komunikacji i pracuje na terenie miasta. Teoretycznie mógłby codziennie dojeżdżać na godzinę piątą do pracy, ale nie robi tego. Rozkłady są tak skonstruowane, że lepiej nie jeździć do wielu zakładów pracy autobusami. Zmusza to mieszkańców do poruszania się po mieście samochodami, co podnosi koszty utrzymania dróg publicznych, bo trzeba budować odpowiednio więcej miejsc parkingowych. Jest kosztem dla wspólnot mieszkalnych i zakładów pracy. Bo trzeba budować parkingi. Jest kosztem dla właścicieli samochodów, bo się szybciej zużywają.
Od wielu tygodni krążyła plotka o planowanych dużych zmianach w rozkładzie jazdy MZK Oświęcim. Zmiany miały być bardzo dotkliwe dla pasażerów. Całość miała być uzupełniona podwyżką cen biletów. Podwyżka biletów na szczęście nie przekracza poziomów, z którymi zmagamy się na co dzień. Gorszą wiadomością jest wspomniany rozkład jazdy. Nikt nawet nie ukrywa o co chodzi, tylko ogłoszenie wprost informuje, że zmiany polegają na likwidacji kursów, sporadycznie są to przesunięcia godzin odjazdów. Pod topór poszło aż 130 połączeń w typowym tygodniu. Wielu podróżnych niektóre propozycje przyjmuje jako oderwane od rzeczywistości. Brak możliwości dojechania do pracy, lekarza, szpitala itd. Każdy znajdzie jakiś powód do niezadowolenia.
W wielu miejscach w Polsce po latach zastoju komunikacja miejska odżywa. Oczywiście trudno mówić o rentownych, systemowych rozwiązaniach. Zawsze wiąże się to z dotacjami. Ale trend jest taki, by jak najwięcej osób pozostawiło samochody w domach i przesiadło się do komunikacji miejskiej. Robi się to na wiele sposobów i wiele z nich można znaleźć także u nas.
W Oświęcimiu dużo mówi się o dostosowaniu taboru do potrzeb. Są godziny, gdzie sens mają tylko duże pojazdy. Przez większość dnia zaś jest małe zapotrzebowanie na przejazdy. Ale jeśli komunikacja nie będzie jeździć także o tych porach, to ludzie w innych porach nie będą jej używać. Tak mówią specjaliści. Kupujmy więc także mniejsze autobusiki, tańsze w eksploatacji na takie pory. MZK podobno w najbliższym czasie planuje kolejną transzę wymiany taboru. Pomyślmy o tym.
Oświęcimski MZK lata temu wprowadziło cennik, który nie odbiega od trendów w Polsce. Oprócz biletów jednorazowych pojawiły się bilety czasowe, także wielodniowe. Co ciekawe w ofercie jest... bilet Park and Ride. Za 9 złotych można wykupić bilet całodniowy na podróże wszystkimi autobusami. Kto o tym wie? Może zamiast kolejnej nietrafionej kampanii reklamowej warto raz zainwestować w promocję MZK i jej oferty?
Osobny temat to jazda po sąsiednich gminach. Kursów jest coraz mniej. Często ostatni autobus w dzień wolny jedzie o piętnastej albo szesnastej. Co z wypadem na piwko na Rynek albo czy paczka młodych ludzi może wyskoczyć do kina?
Temat na pewno jest ważny, ale i trudny w opracowaniu. Zawsze pojawią się gdzieś w rozmowach pieniądze, a konkretnie ich brak. Ale też skoro chcemy ściągać młodych ludzi z dziećmi do zamieszkania w Oświęcimiu, to nie powinniśmy skazywać rodziców na bycie szoferem swoich dzieci. Komunikacja powinna być w miarę łatwo dostępna i powinien być jakiś system przesiadkowy. Pieniądze znajdą się choćby z podatków ludzi, którzy przeprowadzą się do miasta i osiądą na stałe zgodnie z hasłem "Oświęcim miastem do zamieszkania" pewnej strategii. Poza tym pojawiają się głosy, że będzie kolejna reforma finansowania samorządów związana z tym, że zauważono problem z przyszłymi funduszami europejskimi. Problem ma być z ich absorbcją. Zobaczymy.
-
W tym tygodniu doszło do ważnego wydarzenia w temacie inwestycji miejskich. W końcu po kilku miesiącach od rozpoczęcia procedury przetargowe...
-
Kilka tygodni temu przez Polskę przeszła fala oburzenia spowodowana stanem opieki nad zwierzętami w schroniskach. Zaczęło się od zamknięcia ...
-
Czerwiec to czas zbliżających się wakacji szkolnych i przedszkolnych. Dla rodziców maluchów od lat podjęcie zajęć w publicznym przedszkolu w...
