Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stare Stawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stare Stawy. Pokaż wszystkie posty

16 lutego 2026

Kabaretowa kontrola schroniska. Kiedy wybudujemy nowy azyl?

Kilka tygodni temu przez Polskę przeszła fala oburzenia spowodowana stanem opieki nad zwierzętami w schroniskach. Zaczęło się od zamknięcia obiektu w Bytomiu. Później sprawą zainteresowały się najważniejsze osoby w Polsce. Minister MSWiA Marcin Kierwiński zarządził kontrole we wszystkich zarejestrowanych schroniskach.

Oświęcimski "Kamyczek" znalazł się w raporcie pokontrolnym wśród kilku najgorszych schronisk w kraju, co zostało zakomunikowane szeroko w mediach. Sprawa ta zapewne zmroziła władze miasta i osoby jej przychylne. Mimo weekendu od rana na profilach facebook'a prywatnych i służbowych tworzono chwytające za serce opowieści o wspaniałych warunkach życia "naszych słodziaków" okraszone bogato zdjęciami różnych zwierząt. Publikowano protokoły pokontrolne. Jednocześnie władze miasta uderzyły do "wszystkich świętych", w tym warszawskich, by odwołać te informacje. W środku weekendu odpowiedni inspektor weterynarii musiał napisać oświadczenie, z którego wynikało, że nie stwierdzono naruszenia dobrostanu podopiecznych. Na koniec przeprowadzono kolejną kontrolę, gdzie sprawy pilnowała sama Wicemarszałek Sejmu pani Dorota Niedziela. Czy jedna z dziesięciu najważniejszych osób w kraju musiała tu być? Chyba tylko po to, by upewnić się co do jakości "różowych okularów' kontrolujących. Nie widzę innego powodu. Ostatecznie cała energia poszła w kierunku przekazania mieszkańcom, że to tylko uchybienia formalne czyli "papiery". A nawet rzekoma nadgorliwość osób kontrolujących.

Czy tak było? Dziennikarze w ciągu kilku dni ustalili, że w poprzednim roku doszło do kilku zdarzeń, gdy schronisko było chwilowo przepełnione. Ktoś jednak ustala zasady i później je egzekwuje po to, by nie doszło do dramatów z Bytomia, Sobolewa czy ostatnio z Kuflewie. Atakując kontrolerów czy też robiąc im nadzór w czasie pracy ryzykujemy, że kiedyś ktoś nie zareaguje na krzywdę. Tym bardziej, że mieliśmy przykłady, gdy wysocy urzędnicy ostentacyjnie ogłaszali zgodność z przepisami, mimo że dotyczyło to obiektów od dawna będących na cenzurowanym jak wspomniane Sobolewo. Wolałbym więcej zimnej krwi w zachowaniu naszej władzy w czasie kryzysów niż pokazano nam to w tamten weekend.

Pamiętajmy, że mimo co najmniej dwóch remontów, to ciągle jest odpicowana rudera przeznaczona w bliżej nieokreślonej przyszłości do rozbiórki. Budynek, którego się nie da rozbudować, a pracownicy muszą pracować w tymczasowym kontenerze. Obiekt, który nie spełnia podstawowych wymagań rozporządzenia ministra rolnictwa jak: brak lokalizacji na terenie zalewowym czy minimalnej odległości od zabudowań. W latach 2017-20 podjęto poważne kroki, by ten stan zmienić. Wybrano lokalizację, uchwalono zmianę planu miejscowego, zakupiono projekt i wizualizację. Wystąpiono także do starostwa o podarowanie nieruchomości. Co ważne Janusz Chwierut umieścił w swoim programie wyborczym budowę nowego schroniska. Czy zamierza to zrealizować? Wydał na ten cel już co najmniej 200 tys. złotych. Czy może czekamy aż kolejna powódź zrobi szkody, jak choćby w 2010 roku? W kampanii w 2024 nadal ta budowa była na liście spraw do zrobienia. Schronisko w obecnej lokalizacji uratowały dwa zdarzenia: upadek Life festivalu oraz odstąpienie od budowy "mostu duchów". Lokalizacja na Kamieńcu ma swoje plusy, ale ostatnie afery skłoniły Najwyższą Izbę Kontroli do kontroli schronisk, a minister Marcin Kierwiński zapowiedział "dokręcenie śruby", także na niwie zmiany prawa. Temat budowy lub znaczącej przebudowy schroniska tak czy owak do nas wróci. Od nas zależy czy będzie to "pod kontrolą" czy będziemy przymuszeni okolicznościami.


Rys. Wizualizacja nowego schroniska w Oświęcimiu z 2017 roku.


26 czerwca 2025

"... a ze Stawów jakoś sobie dojadą"

Czerwiec to czas zbliżających się wakacji szkolnych i przedszkolnych. Dla rodziców maluchów od lat podjęcie zajęć w publicznym przedszkolu w kolejnym roku wymaga przejścia corocznego naboru. Naboru, który czasem ma zaskakujący finał. Na przykład nowe przedszkole na Starych Stawach nie przyjmie najmłodszych przedszkolaków.

Od zeszłego roku na osiedlu "Stare Stawy" istnieje zespół żłobkowo-przedszkolny przy ul. Ceglanej. Formanie są to dwie oddzielne placówki: Miejski Żłobek nr 2 i Miejskie Przedszkole nr 1. Oddano je do użytku kosztem blisko 20 milionów złotych po wielu latach zmagań związanych z inwestycją a na końcu polityczną awanturą o finansowanie budowy. Zgodnie z planami miało być 96 miejsc w żłobku oraz 100 miejsc w przedszkolu. Lokalizacje nowej placówki uzasadniano szybkim tempem rozwoju osiedla "Stare Stawy", dużą ilością młodych rodzin i w związku z tym potrzebami wychowawczymi. Do tej pory mieszkańcy osiedla byli skazani na korzystanie z odległych placówek miejskich lub z dużo droższej oferty komercyjnej dostępnej na miejscu. Budowa infrastruktury społecznej pozwalała przypuszczać, że dzielnica w końcu przestaje być traktowana jako drugorzędna na tle innych w naszym mieście.

24 lipca 2023

"Kanar" w szkolnym autobusie czyli MZK edukuje młodego klienta

Pod koniec czerwca Marcin Boiński, popularny oświęcimski muzyk, na swoim profilu na facebooku zauważył, że niedługo znikną poranne korki w okolicy mostu jagiellońskiego. Ma to oczywiście związek z zakończeniem roku szkolnego. Korki niestety wrócą we wrześniu.

Marcin Boiński zauważył pośrednio, że duże ilości uczniów dowożonych przez ich rodziców do szkół to jest pewien społeczny problem. Wielu rodziców z wygody lub nieokreślonych obaw dowozi i odwozi swoje dzieci w różnym wieku do szkół używając prywatnych samochodów. Powoduje to zwiększony ruch drogowy, powstawanie zatorów i wydłużeniu czasu przejazdu przez nasze miasto. Dzieje się to w newralgicznych porach dnia, gdzie mieszkańcy zmierzają do pracy zmuszając ich do wcześniejszej podróży. Czy można ten trend odwrócić?

Jestem z pokolenia, gdzie samochodów było niewiele. Na Starych Stawach było może ich kilkadziesiąt, i to dopiero od momentu zasiedlenia pierwszych bloków. Praktycznie każdy uczeń Szkoły Podstawowej nr 1 mieszkający od starówki do Starego Młyna w Grojcu dojeżdżał autobusem bez względu na wiek. Uczniowie z Błoń mieli więcej zachodu. Musieli wysiąść w mieście i na nogach dojść do szkoły. Obecnie wielu rodziców uważa niesłusznie, że ma obowiązek dowożenia swoich dzieci. Inni robią to między innymi z wygody oraz obaw o bezpieczeństwo. Takie podejście jest problemem w całej Polsce. Rozwiązaniem jest powrót do podróży dzieci i młodzieży komunikacją zbiorową. 

15 maja 2023

Mini skate park na Starych Stawach?


Od jakiegoś czasu rankiem na pętli autobusowej na Starych Stawach można spotkać rampę do ćwiczeń dla skaterów. Po przyjeździe pierwszego autobusu jest usuwana co najmniej do wieczora.

Mała architektura jest dość dobrze rozbudowana na większości osiedli. Jej częścią są też urządzenia do wykonywania różnych ćwiczeń. W wielu miejscach zainstalowane różne trenażery - siłownie na zewnątrz, które mają uzupełniać możliwość ćwiczeń na boiskach. Cieszą się umiarkowanym powodzeniem. Sportowcy ich raczej unikają, bo nie pozwalają im na ćwiczenia z zadaniem odpowiednich obciążeń. Sporadycznie korzystają z możliwości ćwiczeń osoby postronne. Najczęściej zaś można spotkać na siłowniach małe dzieci, które używają te urządzenia jako rodzaj huśtawek. Ogólnie można powiedzieć, że zapotrzebowanie społeczne rozminęło się z modą sprzed kilku lat, by takie rzeczy montować. 
Od kilku dziesięcioleci sporą popularnością cieszą się sporty typu jazda na deskorolce czy jazda na rolkach. Często można takie osoby  spotkać także na ulicach naszego miasta. Mają swoje miejsca, gdzie ćwiczą różne akrobacje. Kiedyś takim miejscem na przykład były okolice OCK. Wybudowano też kilka skateparków w naszym mieście i okolicy. Ale jak widać na poniższym zdjęciu, potrzeby są nadal całkiem spore. Kawałek deski i fragment pochyłej powierzchni może dać możliwości do uprawiania hobby. Warto więc w miarę potrzeby wymiany wyeksploatowanych urządzeń na nowe pomyśleć o przynajmniej częściowym wybudowaniu jakiś elementów do mini skate parku, aby adepci tych sportów nie musieli ćwiczyć na drogach publicznych. Szczególnie, że osiedle Stare Stawy od dłuższego czasu jest promowane jako osiedle młodych ludzi.