06 lutego 2023

A może warto posprzątać reklamowy śmietnik?

Zimowa szarzyzna uwypukla nam brzydotę wielu miejsc. Na wiele z nich nie mamy wpływu, ale w części przypadków możemy poprawić estetykę. Sami, albo przestrzegając narzucone reguły. Szczególnie powinniśmy się pochylić nad wizytówką naszego miasta czyli starówką.

Od lat osiemdziesiątych nasza starówka jest pod ochroną konserwatora. Jest chroniony układ urbanistyczny oraz szereg pojedynczych obiektów. Starówka przetrwała do naszych czasów mimo planów wyburzenia jej przez niemieckich okupantów czy mimo polityki polski ludowej typowej dla tego okresu. Polegało to na braku odpowiednich nakładów na utrzymanie budynków oraz polityka sprzyjająca powstawaniu czegoś w rodzaju slamsów. Tak było nawet w Krakowie i kilkuset innych miastach i miasteczkach w Polsce. To już przeszłość. Mimo to pamięta się o kilkudziesięciu kamienicach wyburzonych przez te wszystkie lata, z kamienicą Haberfeldów na czele.

Budynki, które dotrwały w umownym centrum miasta do naszych czasów w dużej części mają coś w sobie. Wymagają często nakładów na remont ale też wymagają odpowiedniej okrasy. Tego warunku na pewno duża część szyldów, banerów, totemów nie spełnia. Jednocześnie szuka się sposobu, by część z milionowego potoku przyjezdnych do naszego powiatu w jakiś sposób "zagospodarować" dla miasta. Nakłonić ich do noclegu, posiłku albo chociaż krótkiego spaceru po naszym mieście zakończonego filiżanką kawy. Czy łatwiej będzie wyrobić sobie taką markę, gdzie jest po prostu ładnie, gdzie jest odpowiedni klimat? Warto się nad tym zastanowić. Ustawodawca wyposażył nas w odpowiednie narzędzia w postaci ustawy krajobrazowej. Co więcej zawsze można parę groszy uszczknąć do miejskiej kasy. Czy powinniśmy pójść śladami Chrzanowa, Olkusza, Krakowa i kilkudziesięciu innych miast?


Ratujmy naszą komunikację miejską!

W połowie lutego zostanie wprowadzony nowy rozkład jazdy komunikacji obsługiwanej przez MZK Oświęcim. W kwietniu zacznie obowiązywać nowy cennik usług przedsiębiorstwa. Zmiany te są spowodowane między innymi brakami kadrowymi w przedsiębiorstwie i zwiększonymi kosztami działalności.

Komunikacja miejska w Oświęcimiu od lat spotyka się z krytyką użytkowników. Wśród wielu mankamentów można lub można było wymienić jej dostępność, dość wysoki koszt podróży, brak przejrzystych rozkładów jazdy, stan techniczny i higieniczny pojazdów. Od wielu lat postulowano, by przeciąć ten węzeł gordyjski i na nowo zorganizować układ linii. Związane to było z tym, że układ linii z lat osiemdziesiątych był przez lata uzupełniany liniami organizowanymi ad hoc, które po latach i zmianach w rozkładzie wprowadzały niemały bałagan i utrudniały znalezienie odpowiedniego kursu dla potrzeb pasażera. Szczególnie dotyczyło to linii związanymi ze Starymi Stawami. Kiedyś jeździły tam tylko dwie linie (sześć i siedem), w momencie reorganizacji było ich już chyba pięć i kilka okazjonalnie przedłużanych do tego osiedla. Każda z tych linii doprowadzona do karykaturalnej postaci, gdzie pozostawiano w niektórych przypadkach pojedyncze kursy o zaskakujących porach. W 2021 roku nowy rozkład wycofał na terenie miasta z obiegu aż siedem linii, pięć zostało zreorganizowane i dołożono dwie nowe linie okrężne. Powstał w miarę przejrzysty układ linii, autobusy jeździły w regularnych odstępach czasu, co oczywiście związane było z odchudzeniem liczby linii i przeniesienia obciążenia na inne. Niestety po jakimś czasie rozpoczęto psucie tego. W kolejnych zmianach rozkładu, czasami wymuszonymi okolicznościami epidemii Covid-19,  usunięto część kursów. Ponownie w rozkładach pojawiły się kilkugodzinne dziury. Jakiś czas temu chciałem skorzystać z komunikacji miejskiej w okolicy godziny 17 i 19 i nie znalazłem odpowiedniej propozycji. Co więcej wrócono do praktyki, gdzie komunikacja nie jeździ w porze podróży do lekarza, szkół czy pracy. Mam znajomego, który mieszka w miejscu dość korzystnym do korzystania z komunikacji i pracuje na terenie miasta. Teoretycznie mógłby codziennie dojeżdżać na godzinę piątą do pracy, ale nie robi tego. Rozkłady są tak skonstruowane, że lepiej nie jeździć do wielu zakładów pracy autobusami. Zmusza to mieszkańców do poruszania się po mieście samochodami, co podnosi koszty utrzymania dróg publicznych, bo trzeba budować odpowiednio więcej miejsc parkingowych. Jest kosztem dla wspólnot mieszkalnych i zakładów pracy. Bo trzeba budować parkingi. Jest kosztem dla właścicieli samochodów, bo się szybciej zużywają. 

Od wielu tygodni krążyła plotka o planowanych dużych zmianach w rozkładzie jazdy MZK Oświęcim. Zmiany miały być bardzo dotkliwe dla pasażerów. Całość miała być uzupełniona podwyżką cen biletów. Podwyżka biletów na szczęście nie przekracza poziomów, z którymi zmagamy się na co dzień. Gorszą wiadomością jest wspomniany rozkład jazdy. Nikt nawet nie ukrywa o co chodzi, tylko ogłoszenie wprost informuje, że zmiany polegają na likwidacji kursów, sporadycznie są to przesunięcia godzin odjazdów. Pod topór poszło aż 130 połączeń w typowym tygodniu. Wielu podróżnych niektóre propozycje przyjmuje jako oderwane od rzeczywistości. Brak możliwości dojechania do pracy, lekarza, szpitala itd. Każdy znajdzie jakiś powód do niezadowolenia.

W wielu miejscach w Polsce po latach zastoju komunikacja miejska odżywa. Oczywiście trudno mówić o rentownych, systemowych rozwiązaniach. Zawsze wiąże się to z dotacjami. Ale trend jest taki, by jak najwięcej osób pozostawiło samochody w domach i przesiadło się do komunikacji miejskiej. Robi się to na wiele sposobów i wiele z nich można znaleźć także u nas. 

W Oświęcimiu dużo mówi się o dostosowaniu taboru do potrzeb. Są godziny, gdzie sens mają tylko duże pojazdy. Przez większość dnia zaś jest małe zapotrzebowanie na przejazdy. Ale jeśli komunikacja nie będzie jeździć także o tych porach, to ludzie w innych porach nie będą jej używać. Tak mówią specjaliści. Kupujmy więc także mniejsze autobusiki, tańsze w eksploatacji na takie pory. MZK podobno w najbliższym czasie planuje kolejną transzę wymiany taboru. Pomyślmy o tym.

Oświęcimski MZK lata temu wprowadziło cennik, który nie odbiega od trendów w Polsce. Oprócz biletów jednorazowych pojawiły się bilety czasowe, także wielodniowe. Co ciekawe w ofercie jest... bilet Park and Ride. Za 9 złotych można wykupić bilet całodniowy na podróże wszystkimi autobusami. Kto o tym wie? Może zamiast kolejnej nietrafionej kampanii reklamowej warto raz zainwestować w promocję MZK i jej oferty?

Osobny temat to jazda po sąsiednich gminach. Kursów jest coraz mniej. Często ostatni autobus w dzień wolny jedzie o piętnastej albo szesnastej. Co z wypadem na piwko na Rynek albo czy paczka młodych ludzi może wyskoczyć do kina?  

Temat na pewno jest ważny, ale i trudny w opracowaniu. Zawsze pojawią się gdzieś w rozmowach pieniądze, a konkretnie ich brak. Ale też skoro chcemy ściągać młodych ludzi z dziećmi do zamieszkania w Oświęcimiu, to nie powinniśmy skazywać rodziców na bycie szoferem swoich dzieci. Komunikacja powinna być w miarę łatwo dostępna i powinien być jakiś system przesiadkowy. Pieniądze znajdą się choćby z podatków ludzi, którzy przeprowadzą się do miasta i osiądą na stałe zgodnie z hasłem "Oświęcim miastem do zamieszkania" pewnej strategii. Poza tym pojawiają się głosy, że będzie kolejna reforma finansowania samorządów związana z tym, że zauważono problem z przyszłymi funduszami europejskimi. Problem ma być z ich absorbcją. Zobaczymy. 

20 stycznia 2023

"Tajny" plan modernizacji i budowy dróg miasta Oświęcim

Niedawno przeglądając znane forum skyscrapercity znalazłem ciekawą informację. Otóż w mieście mamy plan modernizacji i rozbudowy sieci dróg w naszym mieście.

Wspomniany dokument został wprowadzony do obiegu 24. października 2022 przez "Zarządzenie Nr 0050.141.2022 z dnia 24.10.2022 r. Prezydenta Miasta Oświęcim w prawie zatwierdzenia Planu rozwoju sieci drogowej i projektu planu finansowania, budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i ochrony dróg oraz drogowych obiektów inżynierskich, dla których Prezydent Miasta Oświęcim jest zarządcą drogi w latach 2022-2030". (Link do dokumentu jest tutaj).

Obowiązek publikacji takiego dokumentu wynika z przywołanych na wstępie przepisów ustaw o samorządzie gminnym oraz o drogach publicznych. Dokument stanowi przede wszystkim opis stanu aktualnego dróg miejskich (których jest już około 72 kilometry) i miejsc parkingowych zarządzanych przez gminę Miasto Oświęcim. Znajdziemy też zalecenia do technologii planowanych rozbudów i zasad organizacji ruchu po przebudowach. Dokument jako tło wskazuje także inne drogi w zarządzie województwa, powiatu czy państwa na terenie Oświęcimia. Co ciekawe, jeśli chodzi o położenie miasta i jego skomunikowanie to autor opracowania... wskazuje jako korzystne. To bardzo ciekawe, bo weterani spotkań z urzędnikami w sprawie budowy obwodnicy pamiętają na przykład licznych urzędników i samorządowców publicznie twierdzących, że brak z inwestycji w miejsca pracy wynika z braku możliwości dojechania do miasta. Czy zatem zmarnowaliśmy najlepsze lata inwestycji w Polsce nie poszukując szans rozwoju? 

Najciekawsza dla obywateli część to lista planowanych inwestycji ze wstępnym harmonogramem budowy i przyjętym budżetem. Do 2030 pan prezydent Janusz Chwierut planuje wydać 144 miliony złotych na inwestycje. W zamian za to ma być wykonane 40 zadań. Czy program jest realny? Nie sądzę.  Do końca 2024 roku, czyli w zasadzie jeszcze w tej kadencji przewidywane roczne nakłady na ten cel są zbliżone do aktualnych. W 2025 roku autor opracowania przewiduje skokowo podwojenie rocznych nakładów na te inwestycje. Skąd taki optymizm? Skąd będą na to środki, skoro miasto w obecnej sytuacji ekonomicznej musi redukować zadłużenie i traci część wpływów decyzjami parlamentu? Jest tylko mglista lista możliwości pozyskania pieniędzy z zewnątrz. Lista służy raczej obietnicom wyborczym, większość pozycji z niej planowanych jest na lata tuż po najbliższych wyborach. Oczywiście wybory mogą zmienić wszystko. Należy pamiętać, że lista jest jedynie planem budowy. Zgodnie z zapisami planu kolejność, terminarz a nawet lista zadań może ulec modyfikacjom stosownie do potrzeb. Zastanawia brak rezerwacji pieniędzy na choćby wstępne przygotowanie tych projektów. Na stronie 15 opracowania jest informacja, że wiele zależy od kryteriów kwalifikacyjnych danego projektu. Przygotowany wcześniej projekt zadania na pewno pozwoli wyłuskać odpowiedni konkurs.


No dobrze, ale dlaczego w tytule artykułu piszę "Tajny"? Plan został opracowany i wprowadzony w życie "po cichu". Byle strategia miasta Oświęcim zanim zostanie zatwierdzona i ogłoszona ma etap składania wniosków i uwag.  Radni miejscy na sesji mają możliwość wypowiedzenia się i przegłosowania poszczególnych punktów. To w końcu oni uchwalają budżet. Drogi to bardzo ważny problem do zarządzania. Także od strony społecznej i polityki. Wybudowanie drogi na ludnym osiedlu może zmienić wynik wyborów. O wiele dróg lokalni radni miejscy i osiedlowi walczą latami. Z mojego podwórka takimi przykładami są ulice Zagrodowa, Ceglana czy Kościelecka. Każda z nich potrzebna i każda postulowana do przebudowy kilkadziesiąt lat. Każda umożliwia rozwój tej części miasta, o co chyba każdemu zależy. Pozbawienie mieszkańców możliwości się wypowiedzenia na temat realnych potrzeb drogowych, brak jakiejś wizji w jakich proporcjach pracujemy nad ważnymi traktami i tymi drugo- i trzeciorzędnymi jest nie w porządku. Wszystko to na zasadzie "tu damy coś i tam dorzucimy coś" i jakoś to będzie.







07 stycznia 2023

Krok w kierunku budowy przystanku "Oświęcim-Kruki"?

Koniec roku przyniósł informacje o budowie mini obwodnicy Dąbrowskiego oraz o modernizacji ulicy Wysokie Brzegi na odcinku od Hospicjum do ulicy Szpitalna. Otwiera to wiele możliwości dla inwestycji w mieście.

Kolej w Oświęcimiu po skokowej poprawie jakości obsługi przeżywa swoje pięć minut. Parkingi przed dworcem "Oświęcim" w niektóre dni pękają w szwach. Po zakończeniu kolejnych etapów remontów i pojawieniu się odpowiedniej oferty w kolejnych kierunkach zapewne w końcu kontrowersyjny sąsiedni parking Park and Ride znajdzie amatorów nawet na płatną ofertę. Oznacza to, że zasadne jest rozważenie i zaplanowanie inwestycji, które przynajmniej częściowo rozładuje parkingi w tamtym rejonie, zmniejszy ruch samochodów w tej części miasta i wreszcie poprawi konkurencyjność transportu zbiorowego w kierunku innych miast z prawobrzeżnej części miasta. Są to też jedne z najludniejszych osiedli. Miasto rozgląda się za nowymi mieszkańcami, co jakiś czas organizując kampanie "Zamieszkaj w Oświęcimiu'. Buduje się bądź planuje wybudowanie około 1000 nowych lokali. Siłą rzeczy część z nich to nie będą mieszkania dla miejscowych, tylko zasiedlą je osoby z zewnątrz. Żeby zachęcić dobrze sytuowanych mieszkańców do zamieszkania w Oświęcimiu, to ci muszą mieć możliwość szybkiego dojazdu i powrotu z pracy.

Nowa droga o długości około 800 metrów rozpocznie się na ulicy Krasińskiego i skieruje się w większości nowym śladem najpierw w stronę Hospicjum a potem zakończy się na ulicy Kownackiej. Razem z wyremontowanym odcinkiem przez powiat ulicy Wysokie Brzegi znacznie poprawi układ komunikacyjny w tej części miasta. Przy okazji dostarczy kolejnych argumentów do budowy przystanku kolejowego w tym rejonie oraz ewentualnie punktu przesiadkowego dla komunikacji kołowej. W tym miejscu ze względu na ułatwienie dojazdu można zbudować przynajmniej namiastkę dworca autobusowego. Przedsiębiorcy mając w końcu miejsce, gdzie łatwo dojechać czy łatwo przesiąść się w dalszą podróż na pewno skorygowaliby trasy w odpowiedni sposób. Warto zastanowić się nad przeniesieniem pętli kilku linii MZK w to miejsce. Uważam, że jest tu pole do dyskusji.

Pod moim poprzednim artykułem na temat kolei niektórzy komentatorzy domagali się budowy wspomnianego przystanku w okolicy dawnego Bacutilu. W tym miejscu kiedyś znajdowały się zakłady produkujące nawozy, po wojnie był tam zakład utylizacji odpadów zwierzęcych. Gleba, jak wskazują badania, jest skażona szeregiem substancji. Uniemożliwia to raczej ich wykorzystanie terenów na cele mieszkaniowe. Ale dlaczego nie rozważyć budowy w tym miejscu obiektu dla obsługi infrastruktury transportowej? 

Możemy sobie przykładowo wyobrazić dojazd do nowego przystanku autobusem od strony zakładów chemicznych w taki sposób: nową drogą do nowego skrzyżowania ze Szpitalną, dalej w kierunku ulicy Wysokie Brzegi i Dąbrowskiego po drodze odbierając pasażerów z przystanku/punktu przesiadkowego. Alternatywna trasa to dojazd od strony ronda za cmentarzem (skrzyżowanie z obwodnicą, ulicami Koszykowa i Wysokie Brzegi) i przejazd Wysokimi Brzegami (opcjonalnie Wodociągową i Pod Krukami) w kierunku Dąbrowskiego.

To oczywiście jedna z propozycji. W najbliższych latach przebudowana będzie ulica Chopina, a to też może pomóc w rozwoju komunikacji miejskiej w tym rejonie. Chętnie przeczytam inne zaproponowane przez komentujących.


02 stycznia 2023

Oświęcimskie "miliony na propagandę" czyli polityczna wojna na billboardach

Rusza bardzo długo oczekiwana budowa kompleksu żłobkowo-przedszkolnego na Starych Stawach. Niepozorna inwestycja wzbudziła sporo niezdrowych emocji.

O tym jak bardzo potrzebna jest to inwestycja wskazują zwykłe statystyki Głównego Urzędu Statystycznego. Jeszcze kilka lat temu w całym mieście było kilkadziesiąt miejsc na potrzebnych około 300-400. Tyle przeciętnie co roku rodzi się dzieci w Oświęcimiu. Stopniowa poprawa była możliwa dzięki między innymi ustawodawstwu, które umożliwiło rozwój prywatnych placówek. Wadą tego rozwiązania były wyższe koszty pobytu dzieci w takich miejscach. Często jednak wyższa cena szła z wyższą jakością usługi. Są jednak mieszkańcy, którzy na taki luksus nie mogli sobie pozwolić i do nich powinna być skierowana oferta placówek publicznych.

O nowe miejsca w żłobkach walczyły w każdych wyborach komitety, głównie niezależne. W 2014 oraz 2018 roku sam poruszałem ten temat w czasie swojej kampanii.  Nie da się ukryć, że niska ilość miejsc w mieście, które stało się "sypialnią" dla okolicznych miast z rozwijającym się przemysłem, to była jedna z najbardziej palących potrzeb do rozwiązania. Potrzebę tę pomalutku dostrzegali rządzący miastem i pod koniec poprzedniej kadencji opracowano dokumentację, a teraz tuż przed końcem kolejnej kadencji rozpoczęto budowę. Ma powstać obiekt na około 100 miejsc w żłobku i podobną ilość miejsc dla przedszkolaków. Na dzień dzisiejszy po wybudowaniu obiektu problem z miejscami w żłobku będzie prawie rozwiązany. 

Ten niewątpliwy, pozytywny fakt umknął lokalnym propagandzistom. Jeszcze niedawno każda siła rządząca jakimś urzędem czy miastem inwestowałaby w pozytywny przekaz wskazujący rozwiązanie jakiegoś problemu, nawet jak sami stoją za jego powstaniem. My mamy za to podkreślenie, że na żłobek nie dał pieniędzy premier Morawiecki i z tego powodu dzieje się krzywda. Ciekawe podejście. Nikt nie dostrzega uśmiechu dzieci.

Inna inwestycja poruszająca emocje to rozpoczęcie budowy łącznika do drogi S1 czyli południowej obwodnicy miasta. Po wielu perypetiach i latach zakulisowych przepychanek rozpoczęła się budowa drogi. Opozycja  w osobie Rafała Bochenka zainwestowała w kilka plakatów informujących, że rząd dał kilkaset milionów złotych na drogę, a miasto zero. Jest to oczywiście nie do końca prawda. Miasto szczególnie kilkanaście lat temu zainwestowało jakieś sumy pieniędzy w przygotowanie tej inwestycji. Przy skali całości może to nie jest powalająca kwota, ale pomoc w ustaleniu czy na trasie planowanej drogi są stosy z ludzkimi szczątkami, uchwalenie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzeni i być może inne działania nie powinny uciec uwadze doświadczonych radnych jak panowie Waldemar Łoziński czy Krzysztof Kuczek, którzy  tamtych latach byli w Radzie Miasta. 

Na takie przepychanki idą oczywiście wydatki, niestety z naszych pieniędzy. W przypadku miasta kampanie antyrządowe kosztowały kilkadziesiąt tysięcy złotych (plakaty plus materiały filmowe i prasowe). W tym samym czasie nie ma pieniędzy na promocje usług oferowanych przez miasto i spółki zależne od niego.  Do tego ich merytoryczny przekaz jest mocno wątpliwy. Kampania o rzekomym prawnym bublu kosztującego miasto miliony złotych nie spotkała się z żadną ripostą opozycji, że miasto już pięć lat temu mogło zareagować w momencie powstania tego prawa. W Internecie są dostępne wyroki sądów z tamtych lat, sugerujących, że problem nie został odkryty nagle. Co więcej przez lata nikt tego w naszym urzędzie nie wyłapał zmiany podstawowego dla samorządu prawa i jak gdyby nic (!) pobierano nienależny podatek. Na liście beneficjentów programu "Maluch plus" próżno też szukać wniosku napisanego przez nasze miasto. 

Czy milcząca większość będzie tolerować trwonienie naszych pieniędzy na partyjne gierki?